Branża turystyczna błyskawicznie zmienia się za sprawą nowych technologii, rozwoju gospodarczego oraz trendów demograficznych i kulturowych, które przyczyniają się do wzrostu liczby podróżujących z wyboru czy też z obowiązku. Według prognoz Światowej Rady Podróży i Turystyki (World Travel & Tourism Council) sektor ten ma rosnąć przez najbliższe 10 lat średnio o 4% rocznie. Jeśli dodamy do tego niespotykany dotychczas postęp technologiczny, aż trudno sobie wyobrazić, jak będą wyglądały nasze podróże za 15 lat. Już dziś wszyscy gracze rynku turystycznego zadają sobie pytanie, na które ze wschodzących rozwiązań technologicznych postawić.

Biura podróży w nowej rzeczywistości
Rola agencji turystycznych była i jest kluczowa dla branży i podróżnych. Często stanowią jedyne realne miejsce styku osób planujących wyjazd z „szerokim światem możliwości”: liniami lotniczymi, przewoźnikami naziemnymi (koleje, wynajem samochodów, transport wodny), hotelami i innymi mniejszymi i większymi dostawcami usług.

Z szacunków Amadeus wynika, że wszystkie biura podróży (tradycyjne, internetowe oraz formy TMC zajmujące się organizacją podróży służbowych) odgrywają strategiczną rolę w sprzedaży biletów lotniczych i nic nie zapowiada zmiany w tym zakresie. Amadeus szacuje, że pośredniczą one w ok. 50% rezerwacji przelotów na całym świecie (z uwzględnieniem tanich linii lotniczych).

Czy tak zostanie?
Agencje turystyczne oraz TMC oferują swoim klientom przede wszystkim możliwość zaprezentowania w jednym miejscu i czasie wszystkich dostępnych na rynku ofert, którymi podróżny potencjalnie mógłby się zainteresować. Służą też pomocą doświadczonych konsultantów. Dzięki nim osoba planująca podróż może wybrać najlepszy dla siebie wariant – oszczędzając czas i energię, które musiałaby przeznaczyć na samodzielne poszukiwania i porównywanie ofert. Ponadto biura podróży mają dostęp do specjalnych stawek, niedostępnych dla klientów indywidualnych. Dodatkowo, często gwarantują większy komfort i poczucie bezpieczeństwa w trakcie wyjazdu, oferując wsparcie 24/7. Jest to szczególnie istotne w sytuacjach kryzysowych, takich jak np. kradzież, zagubienie bagażu czy choroba w podróży.

Czy dla pokolenia millenialsów korzyści oferowane przez agencje turystyczne – w tym osobisty kontakt z doświadczonym agentem – będą na tyle atrakcyjne, by zachęcić ich do odwiedzenia tradycyjnego biura podróży? Czy w coraz bardziej zdigitalizowanym świecie, w którym każdy chce planować i zarządzać swoją podróżą na własną rękę, z poziomu smartfona, jedyną opcją jest przeniesienie biznesu do sieci?

Cały biznes turystyczny przeniesie się do Internetu?

Według raportu zatytułowanego „The Travel Retailer of the Future” przeprowadzonego dla Amadeus przez Sustainable Design School wśród osób urodzonych na przełomie wieków wynika, że choć są one tzw. „cyfrowymi tubylcami” (ang. digital natives), to w dalszym ciągu potrzebują i doceniają możliwość kontaktu z żywym człowiekiem, który doradzi im, jak zaplanować podróż marzeń.

Jak zatem powinno wyglądać idealne biuro podróży zdaniem millenialsów? Przede wszystkim musi być spójne z ich stylem życia – niezależnym, otwartym, opartym na szukaniu nowych inspiracji i wyjątkowych doświadczeń. Przyjazna przestrzeń dającą możliwość swobodnej wymiany myśli, wyrażenia oczekiwań względem podróży, indywidualnego podejścia ze strony fachowych konsultantów – tego wszystkiego szukają podróżni młodego pokolenia. Jednocześnie docenią prawdziwe, nieprzekoloryzowane (jak w folderach wycieczkowych) zdjęcia z potencjalnych destynacji wakacyjnych, które pokażą, czego NAPRAWDĘ można się spodziewać na miejscu. Oczywiście to wszystko z użyciem najnowszych technologii, łatwo dostępnych z poziomu smartfona.

Nowe technologie w biurze podróży przyszłości
Autorzy raportu „The Travel Retailer of the Future” pokusili się o przedstawienie kilku narzędzi, którymi mogłyby się posługiwać biura podróży przyszłości. Oto niektóre z nich:

  • Nowoczesny konsultant podróży TOM (Travel Organization Manager) – osoba, która nie tylko doradzi i zainspiruje nas przy wyborze opcji wycieczki, dokładnie badając nasze oczekiwania, za pośrednictwem naszego ulubionego komunikatora, ale także będzie nam towarzyszyła podczas naszej podróży i po jej zakończeniu.
  • Dedykowana aplikacja mobilna Share&Go służąca rozbudowanym kontaktom z naszym przyjacielem TOMem, a także z innymi turystami, przykładowo przebywającymi w tym samym miejscu, co my.
  • Mobilne biuro podróży Take Me Along – designerski bus wyposażony w najnowszej generacji ekrany dotykowe i inne narzędzia, za pomocą których potencjalny turysta będzie mógł lepiej poznać proponowane mu miejsce na wymarzone wakacje (na podstawie indywidualnych preferencji określonych za pomocą krótkiej ankiety). Bus mógłby pojawiać się raz na jakiś czas na kampusie uniwersytetu i zabierać do środka grupę przyjaciół, którzy akurat spieszą się na dworzec. A następnie zainspirować ich do spędzenia niezapomnianych chwil w wybranym specjalnie dla nich miejscu.

Czy za kilka lat te rozwiązania będą na wyposażeniu wszystkich biur podróży? Przekonajmy się sami…