Uzależnieni od swoich smartfonów Millenialsi stali się już stereotypem, o którym cały czas jest głośno. I choć można to uznać za pewnego rodzaju banał, to jednak jest on mocno osadzony w rzeczywistości i faktem jest, że ta konkretna grupa podróżników ma realny wpływ na krajobraz branży turystycznej. Dodatkowo nowi gracze jak Airbnb i Uber przyzwyczaili Millenialsów do wygody i szybkości w świadczeniu usług.

Branża turystyczna w 2019 roku musi się zmierzyć z pokoleniem oczekującym wysoce zoptymalizowanych doświadczeń, których podłoże stanowi technologia. Boston Consulting Group przewiduje, że do 2020 roku Millenialsi będą generowali 50% przychodów w branży turystycznej. Tak znaczące dane przemawiają za tym, by gracze z branży nauczyli się jak najlepiej dostosowywać swoją ofertę do konkretnych oczekiwań Millenialsów i tym samym czerpali z tego korzyści finansowe.

Należy jednak pamiętać, że jakkolwiek wprowadzanie innowacyjnych rozwiązań i wykorzystywanie nowej technologii jest konieczne dla sprostania oczekiwaniom Millenialsów, to nie można zapominać o rozumieniu także innych potrzeb tego pokolenia. Stawiając tylko na aspekt technologiczny branża turystyczna może mieć problem z pozyskaniem ich jako długoterminowych klientów.

Benefity związane z pracą
Według Tripactions, aż 90% Millenialsów postrzega podróże służbowe jako korzyść wynikającą z wykonywanej pracy, z czego 39% twierdzi, że nie podejmie zatrudnienia, które nie oferuje możliwości podróżowania. Takie liczby pokazują, jak duże znaczenie ma korzystna dla pracownika polityka podróży służbowych we współczesnym świecie. Jednak samo zwiększenie liczby podróży nie wystarczy, aby zaspokoić potrzeby Milleniasów. Jedne z najnowszych badań Amadeus wykazały, że Millenialsi kładą większy nacisk na zrównoważenie życia zawodowego i prywatnego w porównaniu do ich starszych kolegów. W miarę jak dobro podróżnych staje się głównym filarem polityki podróży służbowych, korporacje muszą wykazać się troską o swoich pracowników, jeśli chcą zapewnić sobie lojalność najlepszych z nich. Do pozytywnych dodatków do podróży służbowych można zaliczyć przyznanie dostępu do saloniku na lotnisku, przyznanie czasu na regenerację po wyjeździe oraz zarządzanie wszelkimi przeszkodami, które mogą się pojawić podczas podróży.

Polityka „jednej oferty dostosowanej do wszystkich” już się nie sprawdza
Dorastając w czasach technologicznej rewolucji, Millenialsi mają większe pragnienie, aby być postrzeganym jako niezależne jednostki, co ma też przełożenie na ich oczekiwania względem podróży. Pragną elastycznego procesu rezerwacji, który pozwoliłby im na tworzenie spersonalizowanych doświadczeń. Odnosi się to też do podróży służbowych – chcą więcej opcji zakwaterowania, usługi Fast Track, pierwszeństwa wejścia na pokład i dostępności Wi-Fi.

Łączenie pracy z wypoczynkiem
Bleisure, czyli trend łączenia wyjazdów służbowych z wypoczynkiem już na dobre wpisał się w krajobraz spersonalizowanych podróży. Millenialsi bardzo chętnie przedłużają czas spędzony za granicą i biorą kilka dni wolnych, które łączą z wyjazdem w celach służbowych. Kształt podróży służbowych zmienia się w miarę jak coraz bardziej zaciera się granica pomiędzy biznesem a wypoczynkiem. Wprowadzając większą elastyczność w polityce podróży służbowych, firmy mogą oczekiwać poprawy samopoczucia pracowników w miarę spadku poziomu stresu i wzrostu satysfakcji z podróży, co w ostatecznym rozrachunku przyniesie korzyści obu stronom.

Na podstawie tekstu